Dobry kandydat na rekrutacji

Nasza firma ciągle się rozwija, dlatego stale poszukujemy nowych pracowników. W związku z tym dość często mam okazję przeprowadzać rekrutację lub pomagać przy jej organizacji.

Długo myślałem o tym, jaki powinien być dobry kandydat. Poniżej moje przemyślenia okraszone co ciekawszymi przykładami z życia.

Dobry kandydat…

Przyśle aplikację zawierającą CV i LM, oznaczoną numerem referencyjnym

Jeżeli firma pisze, że czeka na aplikację, to ma na myśli CV i List Motywacyjny, a nie samo CV!

Nie odrzucamy aplikacji bez LM, jednak już na starcie kandydat ma mniejsze szanse.

Aplikacje bez numeru referencyjnego w temacie lub treści maila (wymaganego w ofercie pracy) są odrzucane bez czytania.

CV bez klauzuli o możliwości przetwarzania przez firmę danych osobowych do celów rekrutacji lądują w koszu w następnej kolejności.

Nie popełni w CV i LM podstawowych błędów

Błędy ortograficzne od razu dyskwalifikują kandydata.

Błędy stylistyczne w przypadku programisty nie będą miały aż takiego znaczenia, ale analityk już nie może sobie na coś takiego pozwolić.

Bardzo częstym błędem jest niedostosowanie listy umiejętności do stanowiska, na które kandydat aplikuje.

Równie często kandydat ma tak dużą listę umiejętności (wysoki poziom) – tak skrajnych, że normalny człowiek nie byłby w stanie tego przyswoić przez całe życie. Są to najczęściej błędy studentów lub „świeżych” absolwentów.

Ciężko mi już policzyć kandydatów na programistów, którzy w stopniu zaawansowanym znali i posiadali doświadczenie w 8 językach programowania. Jeszcze w życiu nie spotkałem programisty, który w stopniu zaawansowanym znałby więcej niż 2-3 języki  programowania, ale cóż… przy każdym takim CV liczę, że w końcu znalazłem taką perłę 😉

Zdjęcie w CV nie służy, bynajmniej, do pokazania, jak świetnie wyglądało się na ostatniej imprezie. Zdjęcia ze szkoły średniej (kiedy zapewne pierwszy raz było tworzone to CV) również nie spełniają swojego zadania. Nie ma też sensu dawać zdjęcia, na którym nie jesteśmy podobni do siebie. Na rozmowie taka rozbieżność tylko daje mi do myślenia…

Jeżeli nie wychodzisz dobrze na zdjęciach, to nie dodawaj zdjęcia do CV, jeżeli to nie jest wymogiem. W mojej firmie nie jest!

Wiem, że może wymagam za wiele, ale kandydat w CV mógłby wskazać jakieś elementy (wykształcenie, doświadczenie, szkolenia, inne), które pozwolą mi wierzyć, że doświadczenie – wymagane na tym stanowisku – nie jest wyssane z palca.  Taksówkarz, który „…napisał kilka stronek dla znajomych…”  jakoś nie jawi mi się jako doświadczony programista.

Rozwiąże sam i wyśle w wyznaczonym terminie zadanie rekrutacyjne

Jeżeli aplikujesz na stanowisko programisty, to licz się z tym, że dostaniesz zadanie rekrutacyjne, którego rozwiązanie zajmie Ci – w zależności od Twoich umiejętności i doświadczenia – od 2 do kilku godzin.

Jeżeli wiesz, że takiego czasu nie posiadasz lub nie chcesz go skonsumować w ten sposób… nie marnuj naszego czasu i… wyślij swoją aplikację do innej firmy.

Zadanie jest tak przygotowane, żeby sprawdzić najważniejsze umiejętności – potrzebne na stanowisku, na które aplikujesz. Jeżeli masz problemy z zadaniem, to już wiesz, czego musisz się nauczyć przed rozmową.

Jeżeli masz wątpliwości, upewnij się (telefonicznie lub mailowo), czy Twoje rozwiązanie dotarło. Aplikacje, na które nie ma odpowiedzi z rozwiązanym zadaniem lądują w koszu… a kandydat nie otrzymuje żadnej informacji.

Przyjdzie na spotkanie punktualnie

Punktualnie znaczy nie później niż na umówioną godzinę i nie wcześniej niż 5 minut przed czasem!

Jeżeli myślisz, Drogi Kandydacie, że ja nie mam nic innego do roboty, tylko czekam aż przyjdziesz, to muszę wyprowadzić Cię z błędu.

Kandydaci spóźniający się na spotkanie są, na szczęście, już rzadkością. Jeżeli jednak widzisz, że spóźnisz się na spotkanie rekrutacyjne, koniecznie poinformuj telefonicznie o swoim spóźnieniu (ustalając termin rozmowy możesz poprsić o kontakt do osoby rekrutującej). Po dotarciu na miejsce przeproś za spóźnienie.

Zdarzył mi się kandydat, który po 15-minutowym spóźnieniu, zapytany o przyczynę spóźnienia odpowiedział:

…ach te cholerne korki na ulicy X…

Szok!

Częściej zdarzają się kandydaci przychodzący wcześniej… nawet 1 godz. wcześniej! Oczywiście taka osoba musi poczekać do wyznaczonej godziny i na starcie ma już minus.

Jeżeli dotarłeś na miejsce wcześniej i upewniłeś się, że to właściwe miejsce… przejdź się, usiądź w knajpce nieopodal, cokolwiek… oprócz palenia pod drzwiami firmy i gaszenia kipów o firmowy murek.

Będzie ubrany przyzwoicie

Drogi Kandydacie… nie wymagam, że przyjdziesz w garniturze (choć nie przeszkadza mi to), ale przydałoby się coś eleganckiego.

Twój strój to podstawa pierwszego wrażenia! Jak Ty byś się czuł, gdybym na Twoją rekrutację przyszedł w brudnym T-shirt’cie i krótkich spodenkach?

W przypadku 2 kandydatów opadły mi ręce:

1) Pierwszy przyszedł w bluzie z kapturem z napisem „Just f**k it!”,

2) Drugi pojawił się w brudnej lekko podartej koszulce z wielkim napisem „Daj na tacę”.

Będzie wiedział do jakiej firmy jest rekrutowany i na jakie stanowisko

Może to śmieszne, ale część osób nawet nie wie, do jakiej firmy przychodzi na rekrutację, a dla niektórych nawet stanowisko jest jedynie mglistym wspomnieniem.

Co prawda nie zdarzyło się to w naszej firmie, ale w zaprzyjaźnionej firmie z którą dzielimy budynek.

Kandydat… spóźniony dobre 15 minut… wpada do budynku i pierwszej napotkanej osobie mówi, że przyszedł na rekrutację.

Koleżanka (z mojej firmy) – przyzwyczajona do pomocy innym – pyta: „A do jakiej firmy przyszedł Pan na rekrutację?” (milczenie)

Koleżanka, nie zrażona, postanawia więc zapytać o stanowisko, na które kandydat ma być rekrutowany… (milczenie)

Nie muszę chyba dodawać, że nawet po określeniu firmy i stanowiska, kandydat nie miał już dużych szans na rozmowie.

Dowie się jak najwięcej o firmie do której aplikuje

Strona WWW firmy to absolutna podstawa i nie wystarczy jej raz przejrzeć. Musisz wiedzieć, czym firma się zajmuje, co ją wyróżnia  na rynku, co do tej pory wykonała (portfolio) i jakich klientów obsługuje.

Rekrutujący na pewno o to zapyta!

Pewnego razu zdarzył mi się kandydat, który postanowił się ze mną założyć (dokładnie tak! założyć!), że jakiejś informacji o firmie nie ma na naszej stronie. Przegrał pracę zanim zdążyłem mu udowodnić, że się  myli.

Zastanowi się 5 razy zanim powie coś, co może w jednej chwili go skreślić

Zdarzają się kandydaci, którzy już na początku rozmowy potrafią zaprzepaścić szanse na zatrudnienie w naszej firmie kilkoma nieopatrznymi słowami.

Zawsze na początku rozmowy z kandydatem przedstawiam się i w ramach rozluźnienia proszę, aby kandydat coś o sobie powiedział. Oczywiście czytałem CV i niejednokrotnie przejrzałem inne dostępne mi informacje, ale to, co i jak kandydat powie, jest dla mnie bardzo ważne.

Któregoś razu włosy stanęły mi dęba, gdy usłyszałem:

Nazywam się ________. Na tej rozmowie na pewno nie będę rozmawiał o polityce, religii i prywatnych poglądach. (koniec wypowiedzi)

Kolega, z którym prowadziłem rekrutację zaniemówił. Ja nie wytrzymałem i powiedziałem „Rozumiem… W takim razie, co Pan myśli o zbliżających się wyborach samorządowych?”.

Innym razem kandydatowi, który studiował dziennie zadałem niewinne pytanie, jak chce pogodzić studia z pracą na pełen etat (warunek zawarty w ofercie). Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem:

Tak się szczęśliwie składa, bo akurat ostatnio nie zdałem na kolejny rok na studiach i powtarzam tylko jeden przedmiot, dlatego mam dużo wolnego czasu.

Dodał jeszcze kilka innych rzeczy, których nie mam już odwagi zacytować. Czyż każdy pracodawca nie marzy o takim pracowniku..?

Wie, ile chce zarabiać

Przychodząc na rozmowę rekrutacyjną musisz orientować się, ile chcesz zarabiać i jaka forma zatrudnienia Cię interesuje.

Jakże często słyszę:

Zaskoczył mnie pan tym pytaniem

Nie daj się zaskoczyć! Zapytaj znajomych, ile zarabia się na podobnym stanowisku przy posiadanych przez Ciebie umiejętnościach i doświadczeniu. Ostatecznie firma i tak nie da więcej, niż zaplanowała… Ważne jest jednak, żebyś znał swoją wartość i umiał ją podać w obowiązującej walucie.

Wiele osób mnie pyta, czy lepiej podać więcej, czy mniej (niż firma rzeczywiście oferuje). Niestety nie ma reguły. Jednak, jeżeli nie masz doświadczenia, a Twoje umiejętności są na niskim poziomie… dumę schowaj w buty i podaj niższą stawkę.

Jest oczywiście mnóstwo innych cech, które kandydat posiadać powinien i jeszcze więcej tych, które będą działały na jego niekorzyść. Nie da się ich tu wszystkich opisać. Ja podałem zaledwie część tych, które często dyskwalifikują technicznie dobrych kandydatów. Jeżeli ten post spowoduje, że chociaż jeden z nich uniknie tych błędów podczas rekrutacji, to było warto 🙂

Dobry kandydat na rekrutacji
Tagged on: