Samokontrola i samodyscyplina – co było pierwsze?

A to nie to samo? Samokontrola to powstrzymywanie się od robienia czegoś, co nie jest dla nas najlepsze (choć często przyjemne). Samodyscyplina to z kolei konsekwentne robienie czegoś co jest dla nas dobre lub pomaga osiągać cele, mimo że nie zawsze jest przyjemne i mimo że nie zawsze nam się chce.

Dlaczego o tym piszę? Dlaczego to takie ważne? Żadne inne 2 rzeczy nie będą miały większego wpływu na osiągnięcie Twoich celów. To chyba wystarczający powód, żeby o nie zadbać. Nie zastąpi to umiejętności formułowania właściwych celów, wiedzy branżowej i doświadczenia (i masy innych rzeczy), ale – z drugiej strony – najgłębsza wiedza i bogate doświadczenia (i masa innych cech) nie pozwolą Ci odnieść sukcesu bez samokontroli i samodyscypliny.

Kiedy zjadłem dzisiaj całą tabliczkę czekolady (takiej pysznej – mlecznej, z orzechami laskowymi – z okienkiem), zrozumiałem, że nad samokontrolą będę musiał jeszcze popracować.

Zauważyłem, że mi w utrzymaniu samokontroli pomagają:

  • bycie wypoczętym – potrzebna jest energia do walki z pokusami,
  • unikanie pośpiechu – gdy się spieszymy, dajemy sobie przyzwolenie do pójścia „na skróty” i szybciej się irytujemy,
  • planowanie z wyprzedzeniem jak uniknąć pokus – nie kupowanie czekolady, pozbycie się telewizora,
  • muzyka – łagodzi obyczaje i relaksuje,
  • dobry humor – chandra i depresja powodują wiele zachowań autoargesywnych, którym ciężko zapobiec,
  • kochanie kogoś i poczucie bycia kochanym – miłość (prawdziwa) automatycznie skłania nas do bycia lepszymi (przynajmniej dla tej drugiej osoby).

Z moją samodyscypliną jest zdecydowanie lepiej. Zresztą samo to, że jest godzina 22:27, a ja piszę ten post o tym świadczy (przynajmniej w moim odczuciu).

Na samodyscyplinę mam „magiczną trójkę”:

  • motywator – np. poczucie sensu działania lub obiecanie komuś czegoś,
  • zapewnienie sobie spokoju – odcięcie się od jak największej liczby „przeszkadzaczy”,
  • zmuszenie się do działania w pierwszych 15 minutach.

Być może na Ciebie działają inne rzeczy. Koniecznie je odkryj i praktykuj, a osiągniesz w życiu znacznie więcej niż do tej pory.

Co było pierwsze? Samokontrola czy samodyscyplina? Obie mogą egzystować niezależnie, ale mając samokontrolę łatwiej jest rozwijać samodyscyplinę. W drugą stronę nie jest już tak łatwo, co mogę potwierdzić na swoim przykładzie.

Samokontrola i samodyscyplina – co było pierwsze?
Tagged on: